Kategoria: Podróże

Manastirea Cozia i Sibiu

Rano przestawiamy się bliżej monastyru Cozia – prawosławnego klasztoru położonego w dolinie – przełomie rzeki Aluty. Wokół majestatyczne góry, przy drodze strasznie dużo samochodów – problemem jest zaparkować blisko więc idziemy na nogach wzdłuż...

Chwila na plaży Corbu

Pogoda się psuje. Jest wietrznie, chłodniej i jesteśmy niewyspani po nocnej imprezie w której mimowolnie uczestniczyliśmy. Na campingu ludzi przybywa – decydujemy się zwinąć już teraz, kolejnej nocnej imprezy nie wytrzymamy. Zaglądamy do Carefour...

Mamaia – spacerem po plaży

Większość dnia spędziliśmy plażując i odpoczywając przy kamperze. Jedynym urozmaiceniem była wycieczka parę kilometrów na północ brzegiem morza. Przy okazji parę słów o tutejszej plaży – piasek jest inny niż nad Bałtykiem – wygląda...

Constanta – zaniedbane miasto

Od rana jest bardzo gorąco. Byliśmy chwilę nad morzem ale właściwie całe okolice godzin południowych spędziliśmy w cieniu pod roletą. Po południu starsza połowa załogi wsiadła do busa, który kursuje między Navodari a Constancą...

Mamaia – w końcu nad Morzem Czarnym

Pobudka o siódmej – dziś dłuższy odcinek nad samo morze, nie chcemy startować za późno. Początek drogi między Rasnov a Azuga bardzo kręty i ciekawy widokowo. Okolice trochę jak nasz Nowy Targ – miasteczka...

Brasow i Bran – z wizytą u Drakuli

Z samego rana część załogi idzie do cerkwi obejrzeć poranne nabożeństwo. Jemy szybkie śniadanie i ruszamy dość wcześnie – dziś w planach Bran a ponieważ po drodze jest jeszcze bardzo zachwalany (w przewodniku) Brasow...

Salina Turda i Sighisoara

Zwijamy się dość szybko i już przed dziewiątą rano jesteśmy przy kopalni soli w Turdzie. Na parkingu kilka samochodów – mamy chwilę czasu więc spokojnie jemy śniadanie i idziemy do kasy. Jeśli ktoś z...

Sapanta i Manastirea Barsana

Ruszamy dość wcześnie – już o 8:00 jesteśmy po śniadaniu, spakowani i gotowi do drogi. Węgierska droga do granicy Rumuńskiej spokojna ale też dość wyboista – na szczęście specjalnie się nie spieszymy. Na granicy...

W drodze do Rumunii

Piątek 8 sieprnia Ostatnie rzeczy lądują w kamperze – jeszcze dolać wody do zbiornika, jeszcze jedzenie z lodówki do lodówki, pozamykać okna w domu i w drogę. Dzisiejszy odcinek bardzo krótki, z Krakowa przejeżdżamy...