Małe Ciche, Niedzica i Czorsztyn

Kontynuując „tradycję” wyjazdów z kolejnymi dziećmi, tym razem w piątek po południu zebraliśmy się z synem i pojechaliśmy w kierunku Tatr. W miejscowości Małe Ciche, na parkingu przy górnej stacji wyciągu czekali już na nas znajomi – przyjechali swoim kamperem. Wyjazd rozpoczął się zatem od wieczornego posiedzenia i pogadania w naszym „salonie”. Za oknem widok na Tatry, lekki chłód i czyste górskie powietrze. Spaliśmy fenomenalnie, rano nie chciało się wstawać.

Sobotę rozpoczęliśmy od zwiedzania górnej stacji wyciągu i jego okolic. Wszystko zamknięte na cztery spusty, ale wyciąg – jak i inne technikalia – bardzo syna zainteresował. Kiedy już zrobiło się trochę cieplej, ruszyliśmy wraz ze znajomymi na spacer. Początkowy plan zakładał po prostu wędrówkę drogą, ale skończyło się na zejściu drogą przez fragment Tatrzańskiego Parku aż do centrum Małego Cichego i powrót wzdłuż wyciągu w górę. Spacer zajął dobre pół dnia, a końcowe podejście wymęczyło nas dość konkretnie.

Po szybkim obiedzie przejechaliśmy na parking pod zamkiem w Niedzicy. Z zainteresowaniem obejrzeliśmy zaporę, wybraliśmy się też w kierunku zamku. Niestety okazało się że jest zamknięty i nie ma możliwości zwiedzania. Poprzestaliśmy więc na lodach i przenieśliśmy się do zamku w Czorsztynie. Tutaj udało się wejść do środka i pooglądać pozostałości budowli. Podziwialiśmy też widoki z murów zamkowych – na jeziora, zapory, zamek w Niedzicy. Turystów niezbyt wiele, ale też pogoda zaczęła się psuć i w pierwszych kroplach deszczu ruszaliśmy w kierunku domu.



Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.