Poczdam i Hannover

Na tegoroczne wakacje zaplanowaliśmy wyjazd do Danii. Ponieważ jest to ładnych parę kilometrów od domu, przejazd jakoś trzeba było podzielić. Pierwszy nocleg wypadł w Poczdamie (ze względu na wymogi ekologiczne, nie możemy naszym kamperem wjechać do Berlina, a w Poczdamie jeszcze nie byliśmy). Późnym popołudniem zajechaliśmy na parking przy pałacyku Sanssouci (N 52.405541°, E 13.033326°) – postój tutaj kosztuje 20 euro za 24 godziny. Wybraliśmy się na krótki spacer przez przypałacowe ogrody do miasta w którym akurat w tą sobotę odbywał się festyn (Potsdamer Erlebnisnacht – https://potsdamer-erlebnisnacht.de/).

W niedzielę zrobiliśmy sobie wycieczkę po ogrodach i zwiedziliśmy tutejszą oranżerię. Upał dawał się mocno we znaki a my chcieliśmy jeszcze w tym samym dniu dojechać do Hannoveru do naszych znajomych. Na drogach straszny ruch (ten weekend to początek okresu w którym wszystkie landy jednocześnie mają wolne) – w efekcie dość krótki odcinek drogi pokonwaliśmy kilka godzin.

Poniedziałek poświęciliśmy na krótką wizytę w Hannoverze. Centrum można tutaj zwiedzać korzystając z „czerwonej linii” czyli proponowanej ścieżki prowadzącej po wszystkich najważniejszych zabytkach centrum miasta. Przeszliśmy jej część ale ze względu na temperatury przenieśliśmy się do ogrodów Herrenhauser. W ich północnej części można znaleźć trochę wytchnienia w cieniu – południowa jest bardziej odsłonięta. Warto zaglądnąć do szklarni i pospacerować po bambusowym lesie. Popołudniem wróciliśmy jeszcze na chwilę do miasta na szybki posiłek i lody. Hannover nie zrobił na nas specjalnego wrażenia.

Może Ci się również spodoba