Disneyland

Disneyland – czy trzeba pisać wiele więcej? Odwiedzany przez miliony turystów rocznie jest, można by powiedzieć,  ikoną parku rozrywki. Wybieranie się tam w sierpniu to proszenie się o stanie w kolejkach i przepychanie między innymi głodnymi wrażeń zwiedzającymi – ale być z dziećmi w Paryżu i nie zajrzeć do Disneylandu… Co warto wiedzieć: obecnie, z okazji 20-lecia parku można przez internet kupić bilety na wstęp do jego dwóch części – Walt Disney Studios i Disneyland Park. Obie są parkami rozrywki i obie części oferują atrakcje dla zwiedzających w różnym wieku i z różnymi upodobaniami. Można powiedzieć że Studia są nastawione bardziej na pokazanie kulisów produkcji filmowych i telewizyjnych, są bardziej techniczne i „chłopięce” (ale karuzele dla młodszych też się znajdą) natomiast Park to królestwo bajek i fantazji (co nie zmienia faktu że na niektóre rollercastery nawet rodzice nie mają ochoty się wybierać). Z praktyki wyszło nam że jeden dzień, nawet tak tłoczny jak teraz w sezonie, w zupełności wystarcza na odwiedzenie atrakcji ciekawych dla sześcio- i dziewięciolatki. Byliśmy w obu parkach, pokręciliśmy się na karuzelach, pozwiedzaliśmy kryjówki piratów, zamki księżniczek i kosmiczne atrakcje Buzza… W parku zostaliśmy aż do samego zamknięcia – byliśmy na wieczornej paradzie o 22-giej (żeby coś widzieć, trzeba sobie zająć miejsce przy trasie parady już niemal godzinę wcześniej) i zostaliśmy też na nocnym pokazie, który rozpoczyna się o 23-ciej, w momencie zamykania parku. Dla mnie osobiście właśnie ten ostatni pokaz był największą atrakcją – sztuczne ognie, tańczące fontanny, animowana akcja mapowana przez projektory na zamek królewny… Prawdziwy show warty przetrzymania zmęczonych dzieci aż do tych nocnych godzin. A że Disneyland to nie tylko atrakcje dla najmłodszych, możecie też zobaczyć na filmie poniżej :)

Może Ci się również spodoba