Żelazny punkt programu

Dziś, jak rasowi turyści, odwiedziliśmy żelazny (dosłownie i w przenośni) punkt programu wycieczek po Paryżu – wieżę Eiffla. Jeśli ktoś z Was planuje swoją wycieczkę zakończyć na jej drugim piętrze to możemy polecić spacer schodami – kolejka do kasy jest niemal niezauważalna a wyjście na wysokość ponad 40 pięter tradycyjnego wieżowca nie jest aż tak trudne jak mogło by się wydawać. Po pokonaniu początkowych 400 schodów, krótka przerwa ze spacerem po pierwszym piętrze wystarcza żeby nabrać ochoty na dalszą wspinaczkę. Ciekawie jest też obserwować jak z wzrostem wysokości wzrasta cena napojów i kanapek serwowanych w tutejszych barach oraz oryginalnych pamiątek z wieży – które także zyskują na wartości wraz z wysokością. Właściwie to wieża nie była dziś w planach, a można powiedzieć że pierwotnie w planach nie była wogóle, ale skoro Madzia wysłała już kartkę pocztową na której napisała że na wieży Eiffla była, to głupio było by nie być :) Dzień zaczęliśmy natomiast od kolejnej wizyty w kościele Polskiej Misji Katolickiej w Paryżu a następnie spaceru…

A spacer rozpoczęliśmy od ogrodów Tuileries, które były wstępem i przedsionkiem do Pól Elizejskich – rozpoczynających się na placu Concorde, znanym z postawionego tutaj obecnie obelisku sprowadzonego z Luksoru, ale też ze znajdującej się tutaj kilka wieków wcześniej gilotyny. Champs Elysees – we wschodnim biegu ulicy przypominające raczej park, w zachodniej częsci przechodzą w ekskluzywną aleję handlową na której znajdziecie zarówno sklepy dla dzieci (jak choćby Disney Store), butiki i salony mody jak i coś bardziej męskiego jak salony samochodowe (między innymi salon z samochodami koncepcyjnymi Citroen). Kontynuując spacer po turystycznych klasykach odwiedziliśmy łuk triumfalny, aby z tutejszej stacji metra przeskoczyć szybko pod muzeum morskie, które było głównym punktem naszego pierwotnego planu na dziś. Muzeum, położone nad Sekwaną dokładnie na przeciwko wieży Eiffla jest może niezbyt wielkie, ale oferuje bardzo ciekawe zbiory malarstwa marynistycznego, całą masę modeli statków a także eksponaty typowo morsko – muzealne: rzeźby (galiony, zdobienia, rzeźbione stery), wyposażenie morskie – od broni i drobiazgów prostych marynarzy, poprzez rzeczy osobiste oficerów aż po przyżądy nawigacyjne, a także dział związany z walką na morzu i z morskimi budowlami – latarniami morskimi.

Może Ci się również spodoba