Jak wakacje to… nad morze!

Wakacje chyba by się nie liczyły, jeśli by nie było wyprawy nad morze. W dodatku Paryż wcale daleko od morza nie leży – a dysponując samochodem naszych gospodarzy w okolice Le Havre mogliśmy dotrzeć w niecałe trzy godziny. W Normandii znajduje się co najmniej kilka miejscowości z polecanymi plażami – między innymi Deuville i Trouville oraz słynące ze swoich klifów Etretat do którego postanowiliśmy się wybrać zachęceni piękną pogodą. Zapakowaliśmy więc ręczniki, stroje kąpielowe (trochę optymistycznie, biorąc pod uwagę temperaturę wody w Morzu Północnym) i ruszyliśmy z samego rana. W samym Etretat da się bez problemu zaparkować samochód (na jednym ze sporych i tanich parkingów na obrzeżach miejscowości lub w centrum gdzie jednak parkowanie jest droższe) – z każdego miejsca na plażę jest nie więcej niż 10 minut na nogach. Plaża okazała się niezbyt oblegana i… kamienista. Nie dało się budować zamków z piasku, ale za to nie było też obawy że aparat fotograficzny się zapiaszczy. Siedzenie na plaży przerwaliśmy sobie wycieczką na klify (ech te widoki…), obiadem w restauracyjce na deptaku (tylko jakoś tak wyszło że dania które wybraliśmy były raczej włoskie niż francuskie) i pływaniem na morskim kajaku. Udało nam się złapać trochę słońca, kupić i zjeść smaczne ciasteczka… A przede wszystkim odpoczęliśmy trochę nad wodą – czyli to co tygryski lubią najbardziej…

Może Ci się również spodoba