Cite des Sciences – nauka dla każdego

Jakoś tak jest że niemal podczas każdego naszego dłuższego wyjazdu trafiamy na centrum naukowe – czy to w Berlinie, czy Amsterdamie, czy w Belgii… Nie mogliśmy więc przepuścić okazji żeby zobaczyć podobnie działające „muzeum” tutaj w Paryżu. Cite des Sciences jest nastawione na popularyzację różnych dziedzin nauki w sposób przystępny i zrozumiały dla dzieci i dorosłych. Planując wycieczkę do Cite, warto już wcześniej zaopatrzyć się w bilety – można je kupić przez internet, bo już od otwarcia do kas w centrum formują się spore kolejki. Kupienie bilietów wcześniej jest o tyle ważne, że na niektóre wystawy wstęp jest o określonych godzinach – my wchodziliśmy w ten sposób na część „Cite dla dzieci” – należy stawić się na miejscu o godzinie określonej na bilecie, na zwiedzanie ma się wtedy 90 minut. Dzięki temu w salach nie ma tłoku, dzieci mają okazję spokojnie spróbować wszystkiego na co mają ochotę a czasu jest tak w sam raz.

Cite dla dzieci to w istocie dwie wystawy – dla młodszych (2-7 lat) i starszych (5-12 lat). My bawiliśmy się w części dla starszych – podzielonej jeszcze na sześć działów – fabryka, ogród, woda, studio TV, ciało i komunikacja. W częsci „fabrycznej” można było na przykład przygotować na komputerze jeden dostępnych z modeli pudełka do samodzielnego składania – ozdobić je według własnego pomysłu i podpisać. Gotowy model był wycinany z kartonu przez przemysłowego robota. Dalej – należało model złożyć według instrucji przygotowanej przy kolejnym stanowisku a na końcu,  na kolejnym komputerze można było przygotować spersonalizowaną naklejkę z kodem kreskowym. Wszystkie eksponaty w tej części Cite mogą być z łatwością obsługiwane samodzielnie przez dzieci – można je wręcz zostawić same z zabawą – tylko niektóre elementy wymagąją wytłumaczenia bądź po prostu tłumaczenia z francuskiego, angielskiego lub hiszpańskiego (opisy sa w tych trzech językach).

Cite to także wystawy czasowe i stałe, planetarium, kino Geode i prawdziwa, dostępna do zwiedzania łódź podwodna. Na filmy 3D w Geode trzeba wykupywać bilety na określone godziny, planetarium nas zbytnio nie ciągnęło, kupiliśmy więc jedynie wstępy na wystawy stałe (osobno, bo nie wchodzą one w skład „Cite dla dzieci”). Warto wiedzieć, że tutaj dzieciom potrzebna jest już pomoc rodziców. O ile większość eksponatów daje się spokojnie obsługiwać młodszym zwiedzającym, to już bez czytania opisów ciężko czasem zrozumieć o co chodzi i czegoś się nauczyć. Biorąc też pod uwagę że w Cite obecnie znajduje się ponad dwanaście ekspozycji, każda po kilkanaście a czasem kilkadziesiąt eksponatów – trzeba zdecydować się na obejrzenie na spokojnie tylko części – w pewnym momencie ma się po prostu dość. Dla naszych dzieci najciekawsze były wystawy związane z zabawą obrazem i światłem – iluzje optyczne, zaburzenia perspektywy, załamywanie i rozszczepianie światła… Fascynujące było odkrywanie jak bardzo można oszukać nasz wzrok i jak bardzo jesteśmy przywiązani do tego że to co widzimy jest prawdziwe… A że nie wszystkiemu co się widzi należy wierzyć, niech poświadczy też zdjęcie kompasów w brelokach – do kupienia w sklepiku przy centrum naukowym (!) – i niech ktoś mi powie jak tu powiedzieć dziecku że kompas zawsze pokazuje kierunek północny… :)

Może Ci się również spodoba